Minerały płonne


Kiedy z wnętrza Ziemi wydobywa się na skalę przemysłową cenne minerały są one zwykle zmieszane z innymi, bezwartościowymi z ekonomicznego punktu widzenia minerałami, które nazywa się mi­nerałami płonnymi. Chociaż pier­wotnie nie mają znaczenia gospo­darczego, później mogą okazać się przydatne do innych celów.


Minerały płonne to bezużyteczne składni­ki eksploatowanego na skalę przemysło­wą złoża. Oznacza to, że albo jak dotych­czas nie znaleziono dla nich zastosowania, albo występują w danym miejscu w zbyt małych ilo­ściach, by ich eksploatacja na skalę przemysłową była opłacalna - choć mogą być cenne.

Na przykład złoża złotonośne, czyli takie, w któ­rych najważniejszym z punktu widzenia gospo­darki metalem jest złoto są stosunkowo często spotykane. Złoto rzadko występuje w postaci izo­lowanych złóż. Najczęściej gromadzi się w żyłach

kwarcowych, w otoczeniu siarczków (arsenopiry-tu i pirytu), węglanów i chlorytów, jasnych łysz­czyków, turmalinu, fluorytu i barytu. Dla poszu­kiwaczy złota wszystkie te minerały nie mają żadnej wartości, są tylko skalną masą utrudniają­cą zdobycie cennego kruszcu.

Siarczki rtęci i antymonu gromadzą się w tak zwanych geodach, czyli pustych przestrzeniach skalnych - ich kryształy wytrącają się na ściankach takich przestrzeni i stopniowo je wypełniają. W geodach poszukuje się często cynobru, czyli ru­dy rtęci i antymonitu (stybnitu), który jest źródłem antymonu. Nie występują one jednak samodziel­nie. Podstawowymi minerałami wykształcającymi się w geodach z gorących, krążących w skałach roztworów - często w postaci pięknych kryszta­łów - są kwarc i kalcyt, a nierzadko także wspaniale krystalizują baryt i dolomit. Mimo pięknych form, jakie często przyjmują te minerały, traktowane są one jako nieużyteczne, jeśli głównym celem ich wydobycia jest eksploatacja rtęci i antymonu.


Chociaż z definicji minerału i skały płonnej wy­nika, że są one nieużyteczne i bezwartościowe, trzeba pamiętać, że wartość jest czymś względnym i subiektywnym, a ponadto zmienia się w czasie. Ruda jakiegoś metalu może być bardzo cenna w jednym miejscu, podczas gdy w innym może uchodzić za nieużyteczny składnik złoża. I tak w niektórych miejscach piryt (siarczek żelaza) wy­dobywany jest na skalę przemysłową, a następnie


wykorzystywany do produkcji kwasu siarkowego. Zdarza się jednak, że złoża pirytu są niewielkie, a na dodatek towarzyszą znacznie większym po­kładom rud cynku i ołowiu. Piryt traktowany jest wtedy jak minerał płonny i po tak zwanym wzbo­gaceniu urobku, czyli oddzieleniu składników płon­nych od użytecznych, jest po prostu wyrzucany na hałdy otaczające kopalnie jako całkowicie bezwar­tościowy produkt uboczny.


Minerały płonne